poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Żelowa henna do brwi i rzęs | DELIA COSMETICS


Witajcie moje kochane!

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić opinią żelowej henny do brwi z firmy Delia Cosmetics.
 Przyznam, że zawsze bałam się zrobić sobie sama henne brwi - miałam obawy, że źle lub za dużo na łoże lub przytrzymam i moje brwi będą niczym "zdziwione z szablonu".

Postanowiłam spróbować przetestować hennę do brwi razem z moją siostrą, dzięki firmie Delia Cosmetics, która zaprosiła nas na wspólne testowanie.

Dostaliśmy trzy kolory do wyboru: czarna, ciemny brąz, grafitowa, oraz pęsetę do brwi.


Wybraliśmy kolor ciemny brąz - zależało nam na delikatnym efekcie, a ten kolor idealnie pasował do naszych naturalnych brwi. Jednak czarny kolor idealnie sprawdzi się do henny rzęs.


 W opakowaniu mamy wszystko co potrzeba do wykonania henny w domu: żel, aktywator, patyczek z grzebyczkiem i miseczkę.

Do miseczki daliśmy z ok 1 cm żelu i do tego 5-6 kropelek aktywatora, po czym mieszamy patyczkiem do uzyskania jednolitej, gładkiej konsystencji. Produkt najpierw jest lekko brązowy, a później co raz bardziej ciemnieje.





Okolice brwi posmarowaliśmy sobie tłustym kremem, abyśmy nie pobrudziły sobie okolic brwi, gdy niechcący wyjedziemy za mocno kolorem. Następnie pędzelkiem nakładaliśmy produkt na brwi. Kolor coraz bardziej robił się ciemny, więc nakładanie było dosyć śmieszne, bo uniknęliśmy " zdziwionych brwi" :)
Następnie, gdy nałożyliśmy produkt, czekaliśmy 10 min - a później zmyłyśmy produkt wacikiem namoczonym lekko ciepła wodą.






Otrzymałyśmy delikatny efekt, na którym nam zależało :) My trzymaliśmy żel z 10 minut jednak dla ciemniejszego efektu można trzymać go jeszcze dłużej.
Efekt na brwiach trzymał się z tydzień, po tygodniu ponownie zrobiłyśmy sobie hennę  :)
Jesteśmy bardzo zadowolone z efektu, oraz z prostej aplikacji. Dzięki takiemu zabiegowi zaoszczędzimy czas na podkreślanie brwi kredką.



Dziękujemy Delia Cosmetics za możliwość wzięcia udziału w testowaniu!
Mimo, że produkt został wysłany w ramach współpracy - nie wpłynęło to na opinię produktu.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Kilka słów o.. | EVONAILS



Witajcie kochane.
Niestety po wczorajszym pogoda nie zachwyca - u mnie deszczowo, więc postanowiłam na ten pochmurny dzień przedstawić Wam kolejne moje nowe lakiery hybrydowe z firmy Evonails.pl

Wcześniej miałam przyjemność pisać już na blogu o lakierach tej firmy - zapraszam do zaglądnięcia


Tym razem zdecydowałam się na kolorki: 127 Rose Quartz, 126 Lilac Gray, 103 Marigold, 09 Desert Sand, 96 Dark Side, 192 Cool White oraz top 009 Finish Fluid, bazę 005 Build Clear.


Na wzorniku przedstawiłam Wam po jednej warstwie kolorów. Uważam, że mają bardzo dobre krycie jak na jedno pociągnięcie pędzelkiem. Od lewej 126,09,127,192,96.

Ostatni kolor na wzorniku- to piękny brokatowy 103 Marigold! 


Na tych lakierach pracuje mi się bardzo dobrze!
  • Nie ma  żadnych zastrzeżeń co do jakości. 
  • Lakier bardzo dobrze kryje, już nawet po jednej warstwie, kolory są "żywe" nie robią się zaraz matowe. 
  • Produkt dobrze nakłada się na paznokcie, nie jest lejący, dosyć gęsty, ale nie za gęsty.
  • Pędzelek jest idealny do każdej płytki paznokcia.
  • Lakiery można również stosować w lampie LED - u mnie potrzeba 1min.
  • Lakiery się nie falują, jak to bywa przy innych markach i kolorach.
  • Niestety nie mam jeszcze wprawy co do koloru czarnego - niestety mi odprysł mimo cienkiej wartswy.
  • Baza budująca, która służy do przedłużania - to mój hit! Nie mam jakiejś dużej wprawy w nakładaniu jej, ale idealnie sprawdza się na ratunek przy złamanym paznokciu.
  • Baza jest gęsta, jednak się "nie ciągnie", dobrze się ją nakłada. Bardzo dobrze buduje dodatkową warstwę paznokcia. Przedłużonego paznokcia mam już od kilku dni i nic mi się "nie wygina" co robiło mi się przy innej firmie. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu :)

Tutaj zależało mi na utwardzeniu paznokcia, ponieważ w połowie niestety paznokieć mi się załamał. Dodatkowo delikatnie przedłużyłam paznokcia.





A wy kochane znacie tę firmę? Polecicie jakieś jeszcze inne kolorki?:)

czwartek, 9 marca 2017

Moje nowe koleżanki | DELIA COSMETICS


Witajcie moje kochane kobietki!

Dzisiejszy post będzie poświęcony naszym pięknym ustom!
Jakiś czas temu dostałam od firmy Delia - klik!"nowe dzieci" czyli płynne matowe pomadki w 6 pięknych kolorach. Znajdziemy w nich kolory nudziakowe, różowe oraz czerwone - czyli jednym słowem dla każdego coś dobrego :)



Pomadki mają bardzo ładne minimalistyczne opakowanie, jak dla mnie bardzo dobra wielkość i pojemność. Bardzo dobrze nakłada się pomadkę, pędzelek jest dosyć precyzyjny.







Bardzo fajny pomysł, aby nazwać pomadki imionami - dodaje to takiej personalizacji produktowi. Dlatego przedstawie Wam moje nowe koleżanki ;)









 

Pomadki faktycznie nie zostawiają śladów na kubku za co duży plus! Bardzo dobrze nakładało mi się produkt. Nie wysuszają ust, moją radą jest, aby przed nałożeniem produktu nawilżyć usta balsamem - wtedy produkt nie będzie wchodził nam w skórki naszych suchych ust. Dodatkowo polecam nakładanie cienkiej warstwy produktu i nie poprawianie jej wieloma warstwami, ominiemy w ten sposób "brzydkiego" nałożenia produktu, oraz pomadka nie będzie nam pękać na ustach. Produkt utrzymuje się długo na ustach, podczas jedzenia należy poprawić pomadkę, bo trochę się ją zjada. Mimo tego pomadki są bardzo fajne i wydajne, idealnie nadają się na dłuższy wypad, gdzie chcemy aby nasze usta wyglądały dobrze. Jestem bardzo zadowolona z tych pomadek!

Moimi ulubienicami są pomadki od 01-03 , a Twoimi?


piątek, 3 marca 2017

Raz, dwa, trzy.. | LILY LOLO



Witajcie kochane!

Dzisiaj post poświęcony mojej długoletniej mineralnej firmie LILY LOLO COSTASY
Już od ponad roku stosuje kosmetyki mineralne tej firmy i żaden kosmetyk mnie jeszcze nie zawiódł.



Tym razem w moje ręce trafiła brzoskwiniowo nudziakowa szminka Demure klik!
Kolor bardzo ładny, delikatny. Jest to kolor idealny do każdej cery i do każdego naturalnego makijażu. Szminka dobrze nawilża usta, kolor utrzymuje się dobrze na ustach. Jest to mój hit ostatnich miesięcy, coraz częściej króluje u mnie na ustach! Jest to moja już druga szminka - wcześniej była ta piękny delikatny róż. Opakowanie szminki jak zawsze piękne minimalistyczne, z matowym wykończeniem.





Kolejnym niezastąpionym produktem jest zestaw do konturowania klik!, 
Opakowanie małe, minimalistyczne, oczywiście z lusterkiem w środku - za to duży plus! Bronzer jest dosyć "jasny" delikatny, można nim bardzo dobrze cieniować kolor na skórze. Wolę tego typu rozwiązania, aby móc dokładać koloru, niż mieć bronzer zbyt ciemny. Rozświetlacz bez zastrzeżeń. Produkt utrzymuje się cały dzień na buzi, nie robią się żadne plamy.






 Ostatnim produktem, z którego jestem baaardzo zadowolona i był mi bardzo potrzebny to pędzelek do rozcierania cieni klik!. Pędzelek bardzo dobrze się trzyma, nie wylatuje z rąk, włosie bardzo delikatne. Wszystko bardzo dobrze się rozciera, produkt nie zabiera dużo produktu, nie podrażnia oczu. Pędzelek był już myty i nic z niego nie powypadało! Jestem z niego bardzo zadowolona.





Buziaki dla Was i miłego weekendu :)

poniedziałek, 27 lutego 2017

Home sweet home! | MYGIFTDNA



Witajcie kochane w te coraz cieplejsze i dłuższe dni!
W związku z coraz dłuższymi wieczorami i piękniejszymi słonecznymi porankami, chciałabym Wam pokazać rzecz, która umili Wam codzienne śniadania, lub idealnie posłuży jako dekoracja pokoju.

Mowa tutaj o tacy śniadaniowej - idealny początek dnia to wiadomo śniadanie, a o ile lepiej zacząć dzień, gdy dostaje się pyszne śniadanko na tacy do łóżka? Nic lepszego! Każde śniadanie, każdy poranek weekendowy może trwać kilka minut dłużej i kilka kęsów smaczniej niż inne śniadania " w biegu".


Taca pięknie pachnie drewnem - oh ten zapach rozniósł się po całym moim pokoju. Taca dobrze wykonana, wszystko porządnie wyszlifowane, skręcone i najlepsza unikatowa personalizacja!
Na stronie bardzo duży wybór personalizacji tacy. Moją tacę macie tutaj!
Każdy detal w tej tacy jest dopracowany z bardzo dużą starannością.


 Taca zajmuje mało miejsca, jej nóżki są składane, co może służyć jako taca stojąca, lub taca "zwykła".  Dużym plusem jest też to, że personalizacja i wygląd tacy nie tyko musi służyć jako taca śniadaniowa. Idealnie wygląda również na ławie lub stole w salonie, a na niej wyłożone kwiaty, różnego rodzaju świeczki - uwaga żeby nie podpalić! :)


 




Ja osobiście zakochałam się tej tacy! Jest ona również świetnym pomysłem na prezent - na pewno się spodoba. Lubię wielofunkcyjne pomysły na prezenty. Polecam wszystkich miłośnikom śniadań w łóżku, lub wielbicielom dodatków do salonu! Napis idealnie wpasował się w zastosowanie tacy - bo przecież nie ma jak w domu! :)