środa, 23 września 2015

Masaż bańką chińską


Witajcie kochane robaczki!

Jak Wam pisałam przebywam w hotelu Malinowy Dwór w Świeradowie Zdroju.
Mam po dwa zabiegi dziennie. Skusiłam się dzisiaj na masaż bańką chińską.
Doszłam do wniosku, że wole skorzystać z profesjonalnego zabiegu, aby zobaczyć jak to robi osoba doświadczona i chciałam żeby było to zrobione umiejętnie.



Masaż trwał 30 minut. Na początku w moim przypadku Pan, wciera w nas oliwkę, niestety nie wiem jaka to była konkretnie oliwka, ale wydaje mi się, że to była akurat z firmy Ziaja. Chodzi aby krem bądź oliwka, bardzo natłuściła ciało. Pan dokładnie wsmarował oliwkę na tył nóg oraz pośladki. Przy wmasowywaniu, wykonywał delikatny masaż na "rozlużnienie". Zabieg wykonywał jedną z najmniejszych baniek chińskich. Polegało to na wsysaniu skóry w bańkę i przeciąganiu jej po skórze w rózny sposób. Raz było to góra-dól, raz kuliście. Na początku nic mnie nie bolało, jednak po paru muśnięciach Czułam ból pośladka w jednym miejscu. Czułam jakbym miała siniaka i ktoś mi po nim ciągle jeździ. Jednak gdy odczuwa się ból, Pan wykonuje "masaż na rozluźnienie".
Taki masaż miałam wykonany z przodu i z tyłu. 

Czego się dowiedziałam?

Nie ma konkretów dotyczących ile i jak często masaż musi być wykonywany aby było widać efekty.

Dobra, ale jakie efekty?

Pan powiedział, że nie zawsze to są efekty, że chudnie się ileś cm, bardziej chodzi, o to aby skóra stała się bardziej jędrna i spowodowało to zmniejszenie się celulitu. Jednak to wszystko zależy od organizmu oraz wielu czynników, aby pozbyć się "wroga".
Jednak zazwyczaj Panie po paru masażach są zadowolone. 

Czy da się to robić samemu?

Zadałam Panu pytanie, ponieważ na róznych blogach naczytałam się o tym masażu baniek chinskich. Chciałam się upewnić czy osoba nie doswiadczona jest w stanie sama sobie zrobić taki masaż.
Pan oznajmił, że w okolicach brzucha może boczków, miejsc "pelikanów' na ramionach bądż ud - jest możliwość wykonania zabiegu samemu. Jednak w okolicach pośladków, oraz tyłu nóg może być to utrudnione.  Najlepiej jeżeli pomoże nam w tym inna osoba, ponieważ osoba taka uzyje swojego ciężaru wykonania zabiegu. Jest to o wiele bardziej skuteczne i mniej czasu zajmuje niż wykonywanie zabiegu na własną rękę.

Na co uważać?

Pan powiedział, że bardzo trzeba uważać na wewnętrzną stronę ud, jest to bardzo wrażliwa część. Można ją masować ale tylko dłońmi w stronę do środka ud. Nie powinno się używać do tego baniek. Kazał zwrócić uwagę, gdy inna osoba bedzie wykonywała taki zabieg w innym ośrodku bądź SPA, aby ominąć te strony.

Koszt zabiegu w Spa Malinowy Dwor w Świeradowie Zdrój 90zł/30min

Odczucia

Robi się naprawdę gorąco, ciśnienie wzrasta. Czuć później lekki ból. Mozliwe jest popękanie krwinek bądź siniaki. Wszystko zależy od wrażliwości waszej skóry. Na razie nie mam żadnych siniaków ani popękanych krwinek. Mam tylko lekko zaczerwienioną skórę i gorąco wypływające z moich pośladków  :))

Myślałam nad zakupem baniek chińskich, ale chyba sie wstrzymam narazie, wiadomo chciałabym stracić celulit, ale nie jestem pewna czy potrafiłabym sama wykonać taki zabieg. 
Ważna jest tutaj oczywiście systematycznośc.

Kochane robaczki czy wy macie bańkę chińską, a może  byliście na takim zabiegu?
Widzicie efekty? Jak często stosujecie?

Buziaczki 

35 komentarzy:

  1. Ponoć nieźle radzi sobie z cellulitem ten zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam bańki chińskie i masaż nimi jest bardzo przyjemny. Efekty oczywiście widoczne już po kilku zabiegach. Niestety na początku ból jest prawie nie do przejścia, ale już za trzecim razem zaczyna się relaks:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze chyba sie skusze i je kupie. Sama wykonujesz ten masaż?:)

      Usuń
  3. Właśnie planuje jechać do Spa i skorzystać z takiego zabiegu bo korci mnie od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie odpada,mam skłonność do siniaków nawet przy lekkim nacisku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez. Za mocno mnie ktos zlapie i mam siniaki ale o dziwo nie pojawily sie siniaki ;)

      Usuń
  5. Zastanawiałam się nad zakupem baniek chińskich :) Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. myśle o tym sprzecie i nadal sie waham:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lekki ból, więc u mnie pewnie byłby duży :D ale zastanawiam się nad tym czy nie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest aż tak źle, ja ogólnie mam skórę bardzo delikatną i spodziewałam się masy siniaków. nie pojawił się ani jeden :)

      Usuń
  8. Mam te bańki, ale nie używałam i oddałam mamie. Mamie za to się bardzo spodobały i często ich używała na brzuch i widziała efekty, ale teraz już jej się pogubiły chyba. :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne !
    Zapraszam na nowy post !
    Będzie mi bardzo miło jeśli ocenisz mój wpis !:)
    Obserwuje :)
    http://nononomx.blogspot.com/2015/09/31-tygodni-218-dni-5235-godzin-314142.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomimo tego,że odczuwałaś ból,to i tak zazdroszcze Ci takiego masażu u specjalisty. Ja niestety jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z bańką chińską. Po porodzie byłam strasznie niezadowolona ze swojego ciała nie dość,że porobiły mi się rozstępy,to w dodatku pojawił się uciążliwy celulit wtedy postanowiłam,że muszę coś z tym zrobić i wzięłam się za ćwiczenia. Teraz jest o wiele lepiej wróciłam do swojej wagi,a celulitu już praktycznie nie mam. Jeżeli masz ochotę to zapraszam do mnie
    http://evelinololove.blogspot.com/2015/09/jesienna-chandra.html od pazdziernika zamierzam kontynuować prace nad swoim ciałem motywując tym sposobem inne dziewczyny. Może również przyłączysz się? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś mnie nie korcą tego typu zabiegi;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny post, sporo przydatnych informacji :)
    Też o tym czytałam i nasłuchałam się od YouTuberek ;)
    Obserwuję :)
    http://k24-7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie stosowałam czegoś takiego, wole raczej domowe sposoby walki z takimi ''trudnościami'' :) Mi wystarcza peeling i tyle :) No i oczywiście ćwiczenia, zauważyłam że odkąd zaczęłam robić przysiady i różne kombinacje ćwiczeń z nimi, to nie dość że schudły mi uda to do tego skóra się polepszyła :)

    Pozdrawiam :) http://takpoprostuzyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez musze zaczac- choc zabieram sie do tego jak pies do jeża ;)

      Usuń
  14. Myślę,że warto kiedyś skusić się na taki zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam chyba za delikatną skórę do tego, naczynka no i siniaki to mi się robią bardzo szybko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam bardzo delikatna. Lekko sie uderzę i odrazu siniak a tutaj o dziwo zero śladów ;)

      Usuń
  16. Jakoś nie kusi mnie taki zabieg :)
    Nominuję Cię do akcji Liebster Blog Award http://malinowyskarbiec.blogspot.com/2015/09/bambino-oliwka-liebster-blog-award.html :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale mi trafiłaś w zainteresowania! właśnie jestem na etapie szukania dla siebie fajnych baniek ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    kisses

    http://nastyadeutsch.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mysle ze to dobry pomysł taki zabieg :) obserwuje i miło gdybys rownież wpadła justperfectfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Na takim zabiegu nie byłam, ale zastanawiałam się nad kupnem takich baniek, tylko właśnie boję się, że zrobię sobie nimi estetyczną krzywdę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zastanawiałam się nad masażem bańkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam o tych bankach o bardzo mnie ciekawią choć trochę byłabym się nimi posługiwać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo to ciekawe, słyszałam tyle o bańkach ale nigdy nie brałam udziału w takim zabiegu ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. mnie kusi zakup tych baniek, ale boję się, że sama nie dam rady, albo coś zrobię źle :) na szczęście na studiach będę miała o tym kilka zajęć teoretycznych jak i praktycznych i pewnie po tym zakupię sobie własne bańki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to czekam na recenzje!! chetnie sama się naucze :)

      Usuń

♥ Dziękuje, że znalazłaś się na moim blogu. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostaniesz ze mną na dłużej.